Szykując się do motocyklowego wypadu pierwsze rzeczy, które przychodzą nam do głowy to kaskrękawicekombinezon przeciwdeszczowy, kamizelka odblaskowa i jakiś zestaw narzędzi. I choć wydaje się to wszystkim, czego potrzebujemy (i czego wymaga polskie prawo), to w praktyce nie zawsze taki zestaw okazuje się wystarczający.

Co warto (choć nie jest to wymóg prawny) wziąć ze sobą, by w razie wypadku czy awarii być w pełni samowystarczalnym?

Apteczka motocyklowa

Choć niewymagana przez prawo, apteczka motocyklowa jest tak naprawdę niezbędnikiem każdego motocyklisty, zwłaszcza planującego turystyczne wypady. Z racji ograniczonej ilości miejsca mogą znaleźć się w niej tylko najbardziej niezbędne przedmioty. Z pewnością zaliczyć do nich możemy rękawiczki (niezbędne w sytuacjach wymagających jakiegokolwiek kontaktu z krwią). Warto, by w apteczce znalazła się również maseczka do sztucznego oddychania, folia NRC (chroniąca przed wychłodzeniem organizmu rannego), chusta trójkątna (na wypadek złamań, ale również jako opatrunek), kompresybandaż elastycznyzestaw plastrów, środek dezynfekujący i nożyczki. Całość zapakowana w miękkie opakowanie powinna zmieścić się w małych schowkach motocykla albo pod siedzeniem.

Gaśnica w motocyklu? Czemu nie!

Choć brzmi to nieco dziwnie, to gaśnica w motocyklu to bardzo dobry pomysł. Bez trudu w internecie można znaleźć filmy ukazujące bezskuteczne próby ugaszenia motocykla na ulicy. Istnieje wiele sytuacji mogących zakończyć się pożarem maszyny – począwszy od zwarcia w instalacji elektrycznej, na pożarze wywołanym przetarciem baku po wywrotce kończąc. Fakt, że nie jest wymagana przez prawo stanowi tu zaletę – można kupić półkilogramowy spray gaśniczy, niebędący w myśl prawa gaśnicą, albo większą gaśnicę, która może być nawet ozdobą np. cruisera, czy choppera, ponieważ może być chromowana. Również nie spełnia definicji prawnej gaśnicy, ale w razie pożaru pozwoli ugasić pożar w zarodku – nie tylko w naszym ukochanym jednośladzie, ale może być również wykorzystana, by pomóc innym. To zawsze lepsza opcja, niż liczyć na przychylność innych, gdy nasz motocykl się pali.

Trójkąt ostrzegawczy

To bardzo istotny, obok kamizelki, element wyposażenia każdego pojazdu, zwłaszcza jeśli udajemy się w dalszą trasę. Ichoć polskie prawo nie nakazuje wożenia trójkąta ostrzegawczego w motocyklu, to jest on szczególnie niezbędny, gdy planujemy podróż nocą. Zawsze warto pamiętać, że nawet najlepszy motocykl może się zepsuć, złapać „gumę”, albo przez nieuwagę może skończyć mu się paliwo. Rozstawienie trójkąta, np. na drodze z wąskimi poboczami, pozwoli nam na spokojnie ocenić sytuację i podjąć decyzję co do dalszych działań – bez niepotrzebnego ryzyka potrącenia przez samochód.

 

Tak więc prawo prawem, ale jeśli na prawdę dmuchasz na zimne i lubisz radzić sobie sam w awaryjnych sytuacjach – nie sugeruj się obowiązującym w tym zakresie prawem, jako iż mówi ono tylko o kasku. Apteczka, mała gaśnica, zestaw do naprawy opon, narzędziówka – czy trójkąt ostrzegawczy (jeśli dysponujesz kuframi motocyklowymi lub sakwami) będą dobrym pomysłem, który pozwoli nieco spokojniej nawijać kilometry.